Dyrektor zespołu Scapino Ballet z Rotterdamu należy do najbardziej cenionych i wszechstronnych choreografów holenderskich. Debiutował we wczesnych latach osiemdziesiątych, współpracując gościnnie z różnymi zespołami tańca współczesnego w Holandii. Jego pierwsze prace pojawiały się najczęściej w programach Intro-Dans w Arnhem, Werkcentrum Dans w Rotterdamie, Nederlands Dans Theater i NDT Junior w Hadze, a od 1987 roku już regularnie w repertuarze Scapino Ballet, z którym wkrótce związał się kontraktem choreografa-rezydenta. Z roku na rok przybywało jego prac w dorobku tego zespołu, obok choreografii Nilsa Christe, Hansa van Manena i Jana Linkensa. W 1990 roku ogromny sukces obniósł jego balet Rameau. Łącząc w nim ideę klasycznej harmonii z emocjonalnością i siłą tańca współczesnego nie tylko zrywał z konwencjonalną estetyką baletu, ale też wytyczał nowy kierunek poszukiwań artystycznych, a wkrótce także nowy wizerunek zespołu, z którego znany jest on do dziś. Nic więc dziwnego, że po przejęciu przez Eda Wubbe dyrekcji Scapino Ballet w 1992 roku, zespół pod jego przywództwem zaczął budować nowy, awangardowy repertuar. Już w tym samym roku sensację wzbudziła jego choreografia Kathleen. Recenzentka „Dance Magazine” napisała, że mogłaby ją oglądać wciąż i wciąż na nowo.
W 1993 roku jego spektakl zatytułowany Perfect Skin został obwołany „opus magnum” choreografa. Skomponowany był na dużą grupę tancerzy, którzy z matematyczną dokładnością odzwierciedlali monumentalną muzykę Johanna Sebastiana Bacha. Dzieła kantora od św. Tomasza zajęły zresztą wyjątkowe miejsce w całej twórczości choreografa, stały się także osnową muzyczną takich
baletów, jak: Sister Fury (2004), Paramount (2005), The Green (2006) i innych.
W choreografii The Green Wubbe nadal pozostał na poziomie baletowej abstrakcji, ale jeszcze dalej odszedł od klasycznej harmonii ruchu. Wyraz muzyki ma dla twórcy pierwszorzędne znaczenie, to on buduje choreografię i nadaje jej znaczenie. O wyborze chóru wstępnego z Pasji wg św. Jana Ed Wubbe mówił: „Ta muzyka ma na mnie taki sam wpływ, jak przebywanie w katedrze. Wręcz oszałamiający, co oczywiste, lecz w nieproporcjonalnej do mnie skali. Sprawia, że człowiek czuje się mały i nic nieznaczący. Wzbudza uczucie strachu i trwogi. W The Green wykorzystuję muzykę, aby wyrazić ludzką słabość i znikomość w obliczu wszechogarniającej siły”. Tak jak wybór muzyki odzwierciedla przesłanie, jakie ma dla widzów choreograf, tak pomysł rozegrania całego baletu na sztucznej trawie w dużej mierze warunkuje i zmienia ruch, który jest materią dzieła. Choreograf podkreśla problem specyficznego „ślizgania się” tancerzy po tej powierzchni, tak innej od podłogi sali baletowej.
Jeden z solistów pracujących z choreografem nad The Green mówił, że metoda tworzenia stosowana przez Eda Wubbe w równym stopniu angażuje w proces twórczy także tancerzy: „Ed zawsze pozostawia nam wolną rękę, jeśli chodzi o nasz wkład artystyczny. Dużą zaletą pracy z tym samym choreografem któryś raz z rzędu jest to, że można kształtować nowe ruchy, które będą spójne z jego językiem tańca”. Do dziś choreograf stworzył dla swego zespołu ponad trzydzieści baletów, w tym siedem pełnospektaklowych. Oprócz Perfect Skin, były to: nowa wersja Kathleen (1994), Romeo & Julia (1995), Nico (1997), The Schliemann Pieces (1998), Tsjaikovski P.I. (2002) i ORFEO SHOWS/Operation Orfeo (2003). Do równie ciekawych należą też jego mniejsze formy, jak: Plot (2001) do muzyki Dmitrija Szostakowicza, Out of China (2002) i Quartet (2007) do muzyki Suzanne Oberbeck.
Na tym nie wyczerpuje się pomysłowość i nowatorstwo Eda Wubbe. W 1999 roku po raz pierwszy zaproponował on nową, wyjątkową formę przedstawienia tanecznego – wystawiany odtąd co roku spektakl TWOOLS. Jest to zawsze 75 minut nieprzerwanego tańca, powstającego w wyniku pracy zbiorowej. Różni choreografowie należący do zespołu oraz zaproszeni artyści tworzą krótkie choreografie, które następują jedna po drugiej i są łączone w całość właśnie przez dyrektora Scapino Ballet. Powstało już dotąd kilkanaście takich przedstawień o formule artystycznej niespotykanej bodaj w innych zespołach tańca współczesnego. Inspiracją tych zbiorów miniatur choreograficznych bywa motyw, hasło, wspomnienie lub nawet żart, wokół którego narasta masa znaczeń i interpretacji przełożonych na język tańca. I to jednak nie kończy listy twórczych poszukiwań Eda Wubbe, który poza czysto taneczną wypowiedzią stara się dążyć do pożądanej od wieków syntezy sztuk, czasem w dość zaskakujących zestawieniach. Choreograf współpracuje z przedstawicielami różnych innych dziedzin sztuki: projektantami, kompozytorami, architektami, grafikami komputerowymi, DJ-ami i VJ-ami. Przykładem takiego współdziałania jest Manyfacts (2001), multimedialne dzieło stworzone we współpracy z firmą architektoniczną MVRDV oraz grafikami komputerowymi Wieland & Gouwens, które przedstawia złożoną wizję miasta przyszłości. Począwszy od 2004 roku Ed Wubbe sprawuje również funkcję dyrektora artystycznego Internationaler Wettbewerb Für Choreographen w Hanowerze, konkursu festiwalowego dla choreografów. Współpracował także przy kilku produkcjach filmowych: Single Manoeuvres (w reżyserii Jellie Dekker, 1999), Enclosed (w reżyserii Marijke Jongbloed, 2000), Lost i Embracing Time (w reżyserii Willema van de Sande Bakhuyzen, 2001 i 2005). Ta ostatnia realizacja inspirowana była Pieśniami wędrownego czeladnika Gustava Mahlera.
Ed Wubbe jest dzieckiem swojej epoki czerpiącej swobodnie pełnymi garściami tak z dorobku minionych wieków, jak i z tworzonej na naszych oczach popkultury. Tak jest w twórczości dyrektora Scapino Ballet, którego równie często co muzyka klasyczna, inspirują ikony kultury zachodniej. Przykłady znaleźć można choćby w baletach: Tsjaikovski P.I., ORFEO SHOWS/Operation Orfeo i Paramount, w których choreograf posługuje się ruchem absolutnie abstrakcyjnym, ale pozwala na jego kojarzenie z elementami ukrytej narracji i motywem przewodnim, czasem sugerowanym przez tytuł dzieła.
Być może tu kryje się sekret popularności propozycji artystycznych Eda Wubbe. Wszyscy, a zwłaszcza młodzi widzowie, doskonale odnajdują się w tej popkulturowej mieszance operującej czytelnymi dla nich skojarzeniami. W wielu jego choreografiach wewnętrzne napięcie dramatyczne tworzone jest dzięki zderzaniu przeciwieństw (różnych języków tańca), co prowadzi do powstania intrygującej mnogości warstw znaczeniowych. Temu pomysłowi Wubbe jest wierny od swego sensacyjnego debiutu baletem Rameau. Muzyka, taniec, scenografia, światła i dramaturgia współgrają i łączą się w jego produkcjach, tworząc nową, współczesną całość. Przy spektaklach tworzonych dla Scapino Ballet pracuje zwykle z gronem tych samych współpracowników (np. z projektantką kostiumów Pamelą Homoet), a jednak dzięki otwartości choreografa na propozycje z ich strony kolejne inscenizacje są zawsze świeże i niepowtarzalne. Co kluczowe, nie zapominając o klasycznych korzeniach, Ed Wubbe wciąż eksperymentuje i wzbogaca własny, rozpoznawalny ruch i gest. Tym właśnie zdobył światowe uznanie – wyjątkowym stylem, frapującym połączeniem klasycznej techniki z odważną swobodą tańca współczesnego. Wszechstronność, poszukująca postawa wobec materii tańca i twórcza aktywność zapewniły mu poważne miejsce wśród najciekawszych i najbardziej znanych choreografów europejskich.
Katarzyna Gardzina
Fot. Archiwum artysty