Ostatnio: nd.
18:00
27 stycznia 2013
I PRZEJDĄ DESZCZE...
Henryk Mikołaj Górecki / Krzysztof Pastor

Prapremiera: 27 marca 2011

Balet Krzysztofa Pastora w 3 częściach

Muzyka: Henryk Mikołaj Górecki
Beatus vir op. 38 psalm na baryton solo, chór mieszany i wielką orkiestrę
Quasi una fantasia op. 78 na wielką orkiestrę smyczkową
Kleines Requiem für eine Polka op. 66 na fortepian i 13 instrumentów


czas trwania spektaklu: 1 godz. 25 min., bez przerwy


Inscenizacja i choreografia: Krzysztof Pastor
Dyrygent: Marta Kluczyńska
Przygotowanie chóru: Bogdan Gola
Dramaturg: Daniel Przastek
Aranżacja przestrzeni i projekt świateł: Bert Dalhuysen
Kostiumy: Yumiko Takeshima
Projekcje: Miguel Nieto
Asystent choreografa: Steven Etienne

 

 

Fot. Ewa Krasucka
Projekt plakatu: Adam Żebrowski | zdjęcie: Magda Wunsche & Samsel | na zdjęciu: Rubi Pronk

Polski Balet Narodowy, Chór i Orkiestra Opery Narodowej,
Anna Marchwińska, Ryszard Szubert (fortepiany)
oraz w Beatus vir Oleg Bryjak (baryton) lub Adam Kruszewski (baryton)

Wykonania odbywają się za zgodą firm
Boosey & Hawkes Music Publishers, Ltd.
Polskie Wydawnictwo Muzyczne SA

Zdjęcia z prób

                                                                                                               

 

                  


 

                                                                                                         

 

Balet Krzysztofa Pastora I przejdą deszcze... jest bardzo osobistą wypowiedzią artystyczną choreografa po jego powrocie do Polski. Po długoletnim pobycie za granicą dostrzegł on w Warszawie więcej blizn i śladów cierpienia niż w jakimkolwiek europejskim mieście. Inspirowały go obrazy literackie i filmowe związane z dramatycznymi momentami polskiej historii. Ale co najważniejsze, sięgnął raz jeszcze do poruszającej, pełnej dramatyzmu muzyki Henryka Mikołaja Góreckiego. Już wcześniej tworzył balety do jego utworów: do Trzeciej symfonii w Warszawie (1994) i Amsterdamie (1996), do Koncertu klawesynowego (w balecie Moving Rooms) w Amsterdamie (2008). Obecnie wybrał Beatus vir, Quasi una fantasia i Kleines Requiem für eine Polka.

Ta muzyka stała się osnową nowego poetyckiego baletu Krzysztofa Pastora – pierwszego stworzonego specjalnie dla odnowionego Polskiego Baletu Narodowego. Tytuł spektaklu jest frazą wyjętą z pięknego wiersza Deszcze Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, poety-powstańca, symbolu tragicznego pokolenia Kolumbów. Prapremiera odbiła się szerokim echem w kraju i za granicą. „Tygodnik Powszechny” piórem Daniela Cichego nazwał balet Pastora „rozprawą z demonami najnowszych dziejów Polski oraz bogoojczyźnianą wizją polityki historycznej”. I konkludował: „Nareszcie Polski Balet Narodowy otrzymał spektakl godny swojego statusu, skrojony na możliwości i ambicje konsekwentnie odzyskującego formę zespołu. O pożądanej na najważniejszej scenie w kraju tematyce, z muzyką jednego z najsłynniejszych kompozytorów XX wieku. Do tego pod każdym względem dobrze zrealizowany”. 


Partnerzy Teatru Wielkiego - Opery Narodowej:

                                                                                                      

 

Partner Polskiego Baletu Narodowego:

 

Patroni medialni Teatru Wielkiego - Opery Narodowej:

I PRZEJDĄ DESZCZE...

 

Balet Krzysztofa Pastora w trzech częściach

Deszcz jest jak litość - wszystko zetrze:
i krew z bojowisk, i człowieka,
i skamieniałe z trwóg powietrze...
                                       K. K. Baczyński


ZAMIAST STRESZCZENIA

Czas wspólnoty (Beatus vir)
Spoglądając wstecz... to narodziny, budowanie jedności. W tej wspólnocie pojawiają się wkrótce podziały, różnice, lęki i zagrożenia. Czuwa jednak duch wspólnoty: wspomaga jedność, przywraca wiarę w przetrwanie. Rolą mężczyzn jest walka i poświęcenie, losem kobiet - oczekiwanie w samotności...

Czas lęków (Quasi una fantasia)
Kobiety z troską i niepokojem oczekują na swych mężów i synów. One wiedzą najlepiej, że z wojny nie powrócą wszyscy. Ale czas leczy rany. Powraca optymizm, jak w dwudziestoleciu międzywojennym. Radość z niepodległości zakłóca jednak gwałtowny spór i władza silnej ręki. To także czas kryzysu i niepokojów na tle narodowościowym. Pojawia się miłość niemożliwa – prawie jak Romea i Julii w polskiej rzeczywistości. A historia znów zatacza koło: nadchodzi lęk, wojna, porażka. Przy dźwiękach kolędy odradza się duch nadziei...

Czas klęski (Kleines Requiem für eine Polka)
Pomimo zniewolenia życie toczy się dalej, choć w atmosferze zagrożenia. Miłość przezwycięża strach, ale miewa też tragiczny finał. Zło dominuje i kieruje się własnymi zasadami. Terror okupanta podcina skrzydła. Trwa selekcja do obozów zagłady, zwieńczona błaganiem o szybką śmierć. Szaleńcza polka przypomina rozbawioną karuzelę obok murów warszawskiego getta, dzielących życie od śmierci. Przed unicestwieniem raz jeszcze chroni nas duch wspólnoty. „Deszcz jest jak litość - wszystko zetrze: i krew z bojowisk, i człowieka, i skamieniałe z trwóg powietrze...”

Pobierz Flash Player, aby zobaczyć film.