Balet Krzysztofa Pastora w dwóch aktach
do muzyki Tristana i Izoldy pasji orkiestrowej w aranżacji Henka de Vliegera
i Wesendonk Lieder (Pięciu pieśni do słów Matyldy Wesendonk) w orkiestracji Felixa Mottla
Libretto - Carel Alphenaar i Krzysztof Pastor według Dziejów Tristana i Izoldy Josepha Bédiera
Prapremiera - 31 marca 2006, Królewski Balet Szwedzki i Orkiestra Szwedzkiej Opery Królewskiej, Sztokholm
Premiera polska - 29 marca 2009, Opera Narodowa
Czas trwania: 2 godz. 15 min.
Choreografia - Krzysztof Pastor
Dyrygent - Tadeusz Kozłowski
Scenografia - Katarzyna Nesteruk
Kostiumy - Maciej Zień
Światła - Bogumił Palewicz
Asystentka choreografa - Alison Sandgren
Make-up - Małgorzata Wielocha
Peruki i nakrycia głów - Maciej Wróblewski
Polski Balet Narodowy i Orkiestra Opery Narodowej
oraz uczniowie Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej im. Romana Turczynowicza
POLSKI BALET NARODOWY W "TRISTANIE" KRZYSZTOFA PASTORA (W You Tube)
„Zjawiskowy Tristan w Operze Narodowej”, „Baletowa rewelacja w Teatrze Wielkim”, „Piękne namiętności”, „Urzekający Tristan”, „Premiera sezonu”, „Najpiękniejsza śmierć miłosna”, „Pełen aplauz”, „Przełom w balecie warszawskim”, „Polski balet ma czym błyszczeć!” To tylko niektóre tytuły, jakimi polska i zagraniczna krytyka przyjęła pierwszą realizację Krzysztofa Pastora jako dyrektora Polskiego Baletu Narodowego. Sięgnął on do najsłynniejszej historii miłosnej naszego kręgu kulturowego, nadając jej formę oryginalnej, współczesnej interpretacji baletowej. Stworzył ten spektakl wcześniej dla Królewskiego Baletu Szwedzkiego, a w marcu 2009 roku zrealizował go w Warszawie. Muzyka została zaczerpnięta z dwóch słynnych dzieł Richarda Wagnera: z opery Tristan i Izolda oraz z cyklu pieśni Wesendonk Lieder. To historia o nieszczęsnej miłości mitycznych kochanków Tristana i Izoldy, których po serii niezwykłych przygód i przeciwności połączyła dopiero śmierć. Pierwszy od lat autentyczny sukces polskiego baletu, którego echa odbiły się szeroko w świecie. Oryginalne dzieło polskiego choreografa, wielkie kreacje tancerzy, efektowna inauguracja nowej ery zespołu naszego zespołu baletowego jako Polskiego Baletu Narodowego. [pch]
„Miłość igrająca ze śmiercią, upajająca muzyka Wagnera i największa scena w Europie – premiera Tristana w warszawskim Teatrze Wielkim była doniosłym wydarzeniem. Realizacja Krzysztofa Pastora, pierwsza w jego nowej roli dyrektora Polskiego Baletu Narodowego, jest nowszą wersją baletu, który miał swoją premierę w Sztokholmie w 2005 roku. Pastor i dramaturg Carel Alphenaar powrócili w scenariuszu do źródeł historii. Ich narracja nie poprzestaje na półśrodkach, penetrując temat do głębi i wznosząc się na szczyty, gdzie miłość jest absolutna, a śmierć lepsza od hańby. Muzyka Wagnera, niczym emocjonalny narkotyk, wyzwala skrajne namiętności. (…) Na szczęście Krzysztof Pastor ma obsadę dla osiągnięcia tej emocjonalnej różnorodności. (…) Pastor udowodnił w Tristanie, że nie ucieka od wyzwań, więc po uwieńczonym sukcesem starcie, zespół czeka teraz ekscytująca przyszłość”. [Maggie Foyer „Dance Europe”]
Fot. Ewa Krasucka
Projekt plakatu: Adam Żebrowski
STRESZCZENIE
AKT I
Miłość Riwalena i Blancheflor zostaje nagrodzona narodzinami dziecka. Wkrótce Riwalen ginie w walce. Blancheflor mówi synkowi: „Na imię ci Tristan, dziecię smutku”. I umiera wypowiedziawszy te słowa. Zmarli rodzice są teraz duchami opiekuńczymi syna.
Tristana przygarnia Gorwenal i wychowuje go z grupą młodzieńców, których uczy sztuki wojennej. Pewnego dnia kupcy norwescy zwabiają jednak chłopca na swój statek. Ale morze czuje się znieważone ich postępkiem i wzbudza sztorm. Przerażeni kupcy odsyłają więc porwanego na brzeg. Duchy opiekuńcze zabierają Tristana do króla Marka, władcy Kornwalii. Ten przyjmuje młodzieńca jak syna. Jego sympatia do Tristana wzbudza jednak zazdrość trzech baronów. Próbują oni poróżnić Marka z Tristanem.
Nagle przybywa irlandzki wojownik Morhołt, by zabrać kornwalijskich młodzieńców i panny do swego kraju jako niewolników. Czy ktoś go powstrzyma? Nikt nie ma odwagi, nawet trzej baronowie! Nikt oprócz Tristana. Morhołt i Tristan znikają pośród tłumu, i oto patrzcie! Tristan powraca jako triumfator. Wszyscy świętują jego zwycięstwo. Lecz Tristan jest ranny i prosi o łódź, by umrzeć w samotności na morzu.
Duchy opiekuńcze prowadzą łódź Tristana przez morze do Izoldy. Posiada ona bowiem wiedzę o leczniczych ziołach. Podczas tej kuracji rodzi się między nimi miłość - lecz oni się jej nie poddają. Tristan powraca na dwór Marka. Król wita go czule, wzbudzając znów podejrzliwość baronów. Aby uniemożliwić bezdzietnemu Markowi wyznaczenie Tristana na swego następcę, sprowadzają piękne kobiety. Jednak król nie wykazuje nimi zainteresowania.
Tristan uważa, że jasnowłosa Izolda byłaby idealną królową dla Marka. Przepływa więc morze, by ją odnaleźć. Zabija smoka, który blokuje mu dostęp do księżniczki. Izolda sądzi, że Tristan powrócił poprosić ją o rękę. Gdy jednak on odmawia jej nawet delikatnego pocałunku, jest zasmucona i zawiedziona. Wsiadają na jego statek. Podczas podróży trzymają się od siebie z daleka. Współczujące morze nie może znieść takiego zaprzeczania wzajemnej miłości tych dwojga i daje im do wyboru napoje: truciznę lub eliksir miłości. Mają umrzeć albo kochać. Oboje chcą umrzeć, lecz przez pomyłkę wypijają napój miłosny. Kiedy łódź zbliża się do krainy Marka, nie są już oni w stanie oprzeć się pożądaniu i poddają się swej miłości.
Izolda zostaje oddana królowi Markowi. Bardzo mu się podoba. Będzie żyła jak królowa, ale w smutku, bo Tristan zawsze pozostaje w jej myślach. On również bezustannie myśli o Izoldzie. Znajdują miejsce, gdzie mogą poddać się namiętności i pożądaniu. Trzej baronowie odkrywają, że Tristan kocha królową. Powiadomiony król Marek dociera do sekretnego miejsca, gdzie znajduje Tristana i Izoldę w niewinnej pozie. Pomimo to nie może znieść myśli o konkurencie. Wypędza więc drogiego mu przyjaciela z królestwa. Tristan znów jest sam. Ogarnięty smutkiem pada...
AKT II
... pada w objęcia duchów opiekuńczych. Tristan nie może żyć bez Izoldy. Uprowadza królową z zamku Marka, by zamieszkać z nią w lesie. Są szczęśliwi. Jednocześnie mają poczucie winy. Izolda jest teraz żoną Marka. Tristan nie ma prawa z nią sypiać. Pewnej nocy król Marek wędrując po lesie znajduje ich w kryjówce. Śpią głęboko, leżą osobno - a między nimi nagi miecz Tristana. Marek dobywa swego miecza, opuszcza go i kładzie między nimi. Miecz Tristana zabiera ze sobą.
Tristan i Izolda są wzruszeni gestem króla i współczują Markowi. Izolda powinna wrócić do obowiązków królowej. Tristan w przebraniu mnicha przynosi Izoldę w ramionach z powrotem do króla Marka. Zostanie ona poddana próbie ognia, musi ująć miecz rozpalony do czerwoności. Jeśli powie prawdę, nie poparzy rąk. „Nigdy nie byłam w ramionach innych niż Marka i mnicha, który mnie tu przyniósł” - deklaruje. Rozgrzany miecz nie parzy jej rąk. Powiedziała prawdę. Żegnając się z mnichem, daje mu pierścień, który ma ukoić jego ból.
Przemierzając niziny, Tristan spotyka Ozyldę. Próbuje ją pokochać, inną kobietę. Ale jak zapomnieć o Izoldzie? Czyż może nie odtrącić Ozyldy? Dziewczyna czuje się upokorzona i odnajduje baronów. Oni oczywiście chętnie doprowadzą ją do Izoldy. Wzajemna nienawiść między kobietami pozostawia Izoldę w rozpaczy. Nie może już ufać Tristanowi. Postępek Ozyldy napawa Tristana głębokim smutkiem. Przybywa do Izoldy i stara się przekonać ją o swojej miłości. Teraz Izolda go odtrąca! W rozpaczy Tristan mści się na baronach i rozpoczyna z nimi walkę, z której wychodzi zwycięsko, lecz niestety! Jest ciężko ranny.
Gorwenal i jego przyjaciele znajdują umierającego Tristana. Mogłaby mu pomóc jedynie Izolda. Tristan prosi Gorwenala, by zawiózł jej pierścień. Gdy królowa jest już w drodze, Ozylda wmawia Tristanowi, że Izolda na pewno nie zdąży. Te słowa zabijają w Tristanie nadzieję. Umiera. Przybywa Izolda i dowiaduje się o śmierci kochanka. Jej serce przestaje bić, upada na martwe ciało Tristana. Zostają połączeni na zawsze przez śmierć z miłości, której pragnęli przez całe życie.
Carel Alphenaar i Krzysztof Pastor