śr.
12:00
23 grudnia 2009
| wybierz inną datę »
DZIADEK DO ORZECHÓW
Piotr Czajkowski / Andrzej Glegolski (balet)

Balet-feeria w dwóch aktach, trzech obrazach, z prologiem (1877)
Libretto: Marius Petipa wg baśni E.T.A. Hoffmanna
Opracowanie libretta: Andrzej Glegolski, Hubert Cygan
Prapremiera: Sankt Petersburg, 6 grudnia 1892, Teatr Maryjski
Premiera warszawska: 2 czerwca 1973, Teatr Wielki, przedstawienie warszawskiej Szkoły Baletowej
Premiera obecnej inscenizacji: 29 kwietnia 1989


Czas trwania: 2 godz. 15 min.


Dyrygent: Marcin Nałęcz-Niesiołowski
Choreografia: Andrzej Glegolski
Scenografia: Mariusz Chwedczuk
Kostiumy: Xymena Zaniewska
Światła: Stanisław Zięba

 

Polski Balet Narodowy i Orkiestra Opery Narodowej
Chór Alla Polacca - przygotowanie Chóru: Sabina Włodarska
Uczniowie warszawskiej Szkoły Baletowej 

obsada:

Klara - Maria Żuk
Dziadek do orzechów - Władimir Jaroszenko
Drosselmeyer - Wojciech Warszawski
Królowa Śniegu - Natalia Wojciechowska
Królowa Kwiatów - Ana Kipshidze
Lalka - Agnieszka Pietyra 
Rycerzyk - Bartosz Zyśk (po raz pierwszy w roli)  
Brat Klary - Jarosław Zaniewicz
Król Myszy - Sergey  Basalaev 
Solista w "Walcu  kwiatów" - Petr Borchenko

Jak przystało na czas Bożego Narodzenia, wracamy w tym okresie do baletowej opowieści o Dziadku do orzechów i Królu Myszy. Podobnie jak większość zespołów baletowych i teatrów operowych Europy, obu Ameryk i Australii. Bowiem akcja tego pięknego baletu Piotra Czajkowskiego, według urokliwej opowieści E.T.A. Hoffmanna, rozgrywa się właśnie w Wieczór Wigilijny. Mała Klara i jej brat otrzymują od wuja-magika Drosselmeyera niezwykłe bożonarodzeniowe prezenty. Jest wśród nich tajemnicza mechaniczna lalka Dziadka do orzechów. A że Noc Wigilijna ma w sobie coś magicznego, więc pod wrażeniem nowej zabawki dziewczynka przeżywa czarowny sen. Najpierw śledzi przerażona walkę Króla Myszy z Dziadkiem do orzechów, który przeistacza się w bajkowego Księcia. Klara wędruje z nim do Krainy Śniegu, odbywa fantastyczną, pełną egzotycznych tańców podróż po świecie, odwiedza Królestwo Kwiatów, a na koniec tańczy z Księciem popisowe ślubne pas de deux. Nad ranem sen pryska, a my na długo pozostajemy pod wrażeniem pięknego familijnego przedstawienia, dla dzieci i całych rodzin. 

 

Fot. Juliusz Multarzyński

ZANIM PODNIESIE SIĘ KURTYNA

Przypominacie sobie piękną baśń Hoffmanna o Dziadku do orzechów i Królu myszy? Większość z Was pamięta ją chyba z opowiadań rodziców lub dziadków. Kto jej jeszcze nie czytał - sięgnie po nią z pewnością po dzisiejszym przedstawieniu. A i tym, którzy znają już tę opowieść, radzę przeczytać ją ponownie. Ma ona bowiem w sobie dziwną moc, że czytana kilkakrotnie w różnych okresach życia odkrywa przed nami coraz to nowe tajemnice.

Dzisiaj zetkniecie się z nią w nieco inny sposób. Nikt nie będzie Wam jej czytał ani opowiadał. Wyczaruje ją przed Wami na scenie widowisko baletowe, barwne i roztańczone.

Czeka Was dużo wrażeń i niespodzianek. Wspaniała muzyka wielkiego rosyjskiego kompozytora Piotra Czajkowskiego wprowadzi Was w fantastyczny świat baśni Hoffmanna. Będą Wam towarzyszyć ulubieni bajkowi bohaterowie. Otaczać Was będą kolorowe, rozświetlone, zmieniające się jak w kalejdoskopie obrazy sceniczne. I najważniejsze - będziecie podziwiać piękną i trudną sztukę tańca baletowego w wykonaniu najlepszych polskich tancerzy.

Zanim jednak pojawi się dyrygent, by pokierować orkiestrą, która wypełni salę pięknymi melodiami, zanim podniesie się kurtyna wprowadzając Was w krainę baśni i tańca, poznajmy twórców dzisiejszego przedstawienia, którym zawdzięczać będziecie Wasze przeżycia.

A więc przede wszystkim Ernst Theodor Amadeus Hoffmann - to on napisał baśń o Dziadku do orzechów. Był pisarzem i kompozytorem, malarzem i rysownikiem, autorem wielu popularnych baśni dla dzieci i młodzieży. Urodził się w Niemczech, ale swe burzliwe, pełne przygód życie związał na pewien czas z naszym krajem. Mieszkał w Głogowie, Poznaniu, Płocku i Warszawie. Tu działał jako muzyk, chórzysta, dyrygent i kompozytor. Tu pracował jako prawnik, malował, rysował i pisał swoje książki. Tu także ożenił się z Polką - Marią Trzcińską. Jego fantastyczne powieści, opowiadania i baśnie zyskały wielką popularność. Tłumaczono je na wiele języków i czytano z pasją w całej Europie.

"Dziadka do orzechów" napisał Hoffmann dla dzieci pana Juliusza Edwarda Hitziga, swojego przyjaciela z Warszawy. Ale baśń ta bardzo szybko zdobyła serca dzieci i dorosłych w wielu krajach. Dotarła też do Rosji we francuskiej przeróbce słynnego pisarza Aleksandra Dumasa i również zyskała ogromną popularność. To tam właśnie Modest Czajkowski, brat kompozytora muzyki dzisiejszego przedstawienia, wpadł na pomysł wystawienia "Dziadka do orzechów" w dziecięcym teatrzyku domowym ich siostry.

Popularność "Dziadka do orzechów" w Rosji spowodowała, że dyrektor sławnego Teatru Maryjskiego w Petersburgu zapragnął pokazać swoim widzom balet oparty na tej pięknej baśni. Muzykę zamówiono oczywiście u Piotra Czajkowskiego, twórcy dobrze znanych już wcześniej baletów: "Jeziora łabędziego" i "Śpiącej królewny".

Kompozytor chętnie podjął się tego zadania. Kochał dzieci i często poświęcał im swoje utwory muzyczne. W pracy nad baletem współpracował ze znanym choreografem, czyli twórcą tańców scenicznych, Mariusem Petipą. Napisał on libretto, czyli przystosował baśń Hoffmanna do wystawienia jej na scenie baletowej. Ostatecznie jednak, z powodu choroby Petipy, tańce do pierwszego przedstawienia w Petersburgu opracował inny rosyjski choreograf Lew Iwanow. Premiera "Dziadka do orzechów" odbyła się 6 grudnia 1892 roku w Teatrze Maryjskim, słynnym wówczas w całej Europie ze swych wspaniałych widowisk baletowych.

Od tamtego czasu balet Piotra Czajkowskiego stał się sławny i popularny w wielu krajach. Szczególnie często był zawsze pokazywany jest na scenach amerykańskich i rosyjskich, ale także w Anglii, Francji, Niemczech, we Włoszech i dalekiej Japonii. Także w Polsce wystawiano "Dziadka do orzechów" wielokrotnie. Każde z tych przedstawień nieco inaczej ukazywało na scenie treść baśni Hoffmanna, bo też opracowywali je różni choreografowie i różni wykonywali je tancerze. Ale zawsze pozostawała ta sama piękna muzyka Piotra Czajkowskiego.

Dzisiejsze przedstawienie przygotował specjalnie dla Was pan Andrzej Glegolski, znany polski choreograf, który od wielu lat mieszka stale w stolicy Francji. Kiedyś był on tancerzem Teatru Wielkiego w Warszawie, później studiował w Moskwie, występował we Francji i Szwecji, by na koniec zamieszkać w Paryżu, gdzie prowadzi znaną tam szkołę baletową. Przyjechał do Polski w 1989 roku po wielu latach nieobecności i pierwsze swoje przedstawienie w rodzinnym kraju poświęcił Wam właśnie, wystawiając u nas popularną baśń o Dziadku do orzechów.

Obserwujcie pilnie to widowisko. Nie tylko fantastyczne przygody Klary, jej brata, Dziadka do orzechów i innych baśniowych bohaterów, ale także wszystkich artystów, którzy przemawiają dziś do Was językiem tańca. Jeśli wyjdziecie z Teatru Wielkiego pod wrażeniem ich sztuki, przyjdźcie tu raz jeszcze i wracajcie jak najczęściej. Jesteście u nas zawsze najmilszymi gośćmi.

A może i któreś z was zapragnie zostać w przyszłości artystą baletu, by osobiście przeżywać te bajkowe przygody na scenie? Zastanówcie się. Tuż obok Teatru Wielkiego, po drugiej stronie ulicy Moliera, czeka na Was szkoła baletowa. Kto wie, może nie jest jeszcze za późno?

Paweł Chynowski

 

TREŚĆ BALETU

Prolog

Zbliża się Boże Narodzenie. Klara z matką odwiedzają sklep z zabawkami, którego właścicielem jest Drosselmeyer, ojciec chrzestny dziewczynki. Klara jest zachwycona zabawkami, ale matka przynagla ją do wyjścia, śpiesząc na wieczór wigilijny. W domu dziewczynki dobiegają końca przygotowania do wigilii. W kuchni zamiera przedświąteczna krzątanina. Jeszcze tylko ojciec Klary zagląda do kuchni, by skosztować wszystkiego osobiście.

Akt I

Obraz 1. Wieczór wigilijny w domu Klary. W salonie gromadzą się zaproszeni goście z dziećmi. Przybywa też Drosselmeyer i używając swej magicznej mocy rozświetla choinkę tysiącem światełek. Do grona dzieci dołącza również brat Klary, uczeń szkoły kadetów, który przyjechał do domu na święta przywożąc dwóch kolegów. Dzieci tańczą skoczną polkę, a rodzice - szalonego galopa. Drosselmeyer przerywa zabawę, aby wręczyć maluchom gwiazdkowe prezenty. Dzieci dostają tajemnicze, mechaniczne zabawki: Klara - Lalkę, a jej brat - Rycerzyka. Radość jest wielka, a gdy dzieci powoli przestają interesować się prezentami, Drosselmeyer wyczarowuje jeszcze jedną niespodziankę. Jest nią Dziadek do orzechów. Klara jest oczarowana nową zabawką, chciałaby ją zatrzymać dla siebie. Ale brat próbuje jej zabrać Dziadka do orzechów i złośliwie niszczy jego mechanizm. Drosselmeyer pociesza dziewczynkę i usiłuje naprawić zabawkę. Dzieci są już zmęczone zabawą, więc rodzice dają sygnał do pożegnalnego tańca.

Obraz 2. W noc wigilijną Klara skrada się do salonu, by raz jeszcze spojrzeć na zepsutą zabawkę. Zegar wybija północ, słychać jakieś podejrzane szmery. Przerażona dziewczynka dostrzega otaczające ją myszy. Na ratunek przybywa jej Dziadek do orzechów, wspierany przez brata Klary i jego kolegów. Wywiązuje się walka. Kiedy szala zwycięstwa przechyla się na stronę myszy, zrozpaczona Klara woła na pomoc Drosselmeyera. Wtedy zjawia się Królowa Śniegu i wywołuje zamieć śnieżną. Przerażone myszy z Królem na czele uciekają w popłochu. Uratowany Dziadek do orzechów przeistacza się teraz w młodego, pięknego Księcia. I wszyscy udają się z Królową Śniegu w cudowną podróż do fantastycznej zimowej krainy.

Akt II

Obraz 3. Trwają przygotowania do zaręczyn Klary z Księciem. Król Myszy raz jeszcze próbuje przeszkodzić zakochanej parze. Ale Klara może zawsze liczyć na niezawodną pomoc ojca chrzestnego. Drosselmeyer przybywa i tym razem, by raz jeszcze zwyciężyć Króla Myszy. Rozbrzmiewają pierwsze takty radosnego walca kwiatów, zakończonego lirycznym wyznaniem miłosnym zakochanych. Drosselmeyer zabiera teraz wszystkich gości Klary w daleką, egzotyczną podróż. Odwiedzają Hiszpanię, Bliski Wschód, Chiny i Rosję. W pośpiechu Klara zapomina jednak o ślubnym welonie. Kiedy po niego wraca okazuje się, że myszy nie dały za wygraną. Nieszczęsna wpada w ich pułapkę. Pociąg z gośćmi oddala się, a Klara budzi się z fantastycznego snu wigilijnego.