Ostatnio: pt.
19:00
12 listopada 2010
ELEKTRA
Richard Strauss

Tragedia w jednym akcie
Libretto: Hugo von Hofmannsthal wg Sofoklesa
Prapremiera: Semperoper, Drezno, 25 stycznia 1909
Prapremiera polska: Teatr Wielki, Warszawa, 5 stycznia 1971
Prapremiera wersji Willy Deckera: Opera Holenderska, Amsterdam,
3 września 1996
Premiera obecnej produkcji: 24 marca 2010
Przedstawienie w oryginalnej wersji językowej z polskimi napisami

 

Czas trwania: 1 godz. 45 min.

 

Dyrygent: Tadeusz Kozłowski
Reżyseria: Willy Decker
Asystent reżysera: Wim Trompert
Scenografia i kostiumy: Wolfgang Gussmann
Reżyseria świateł: Hans Toelstede
Przygotowanie chóru: Bogdan Gola
Przygotowanie muzyczne i językowe solistów: Marcin Kozieł


Chór i Orkiestra Opery Narodowej


Oryginalna produkcja De Nederlandse Opera, Amsterdam

Miłość, nienawiść, pragnienie zemsty, poczucie winy – to kanwa, na której osnute jest libretto von Hofmannsthala i pełna emocji, poruszająca muzyka Richarda Straussa. Ponad dziewięćdziesiąt minut pełnej napięcia atmosfery, w której dominuje charyzmatyczna postać owładniętej chęcią zemsty Elektry. Ze względu na swe walory dramatyczne i muzyczne opera ta jest niezwykle wysoko ceniona, mimo to jednak nieczęsto wystawiana z powodu trudności wykonawczych. Inscenizacja mistrza reżyserii operowej Willy’ego Deckera rozgrywa się w posępnej, monumentalnej scenografii, której ogrom dominuje nad drobnymi, zagubionymi w tej przestrzeni figurkami bohaterów, wydobywając i podkreślając znaczenie ich gestów. Prostota i czystość tej inscenizacji pozwala w pełni wybrzmieć poruszającej muzyce Straussa. Jest to przeniesienie spektaklu, którego premiera odbyła się na scenie Opery Holenderskiej w Amsterdamie.

"Ewa Podleś wróciła na scenę Opery Narodowej w prawdziwie wielkim stylu. Aktorstwo śpiewaczki jest wielkiej miary, stworzona przez nią postać stawia ją w rzędzie najwybitniejszych odtwórczyń tej partii. Ich habe keine gute Nachte budzi grozę i w największym skrócie ukazuje perspektywę przyszłych zdarzeń. Wspaniałe frazy partii, która zawsze wypada lepiej u altów umiejących sięgnąć i po wyższe dźwięki niż u mezzosopranów dławiących się w dole skali, nabrały u Podleś demonicznego uroku". [Lech Koziński, „Ruch Muzyczny”]



Pełny tekst libretta w polskim tłumaczeniu dostępny w programie do spektaklu.


Projekt plakatu: Adam Żebrowski
Fot. Krzysztof Bieliński

 
Patroni medialni Teatru Wielkiego - Opery Narodowej:



                                                                                    

 

 

Patroni medialni spektaklu:


                                                                                   

 

 

Partner premiery:

 

STRESZCZENIE

   Elektra była córką króla Myken Agamemnona i jego żony Klitemnestry. Wywodziła się z obciążonego klątwą rodu Atrydów. Jej ojciec, Agamemnon, zginął zamordowany przez niewierną żonę i jej kochanka Egistosa tuż po powrocie z wojny trojańskiej. Rządy w Mykenach sprawowała odtąd Klitemnestra z Egistosem; od tej pory córki, które urodziła Agamemnonowi – Elektra i Chryzotemis – żyły razem z kobietami służebnymi. Syn Agamemnona i Klitemnestry uniknął śmierci dzięki pomocy wiernego sługi, który uciekł z dzieckiem na dwór króla Strofiosa w Fokidzie. Klitemnestra zachowała życie i władzę, ale dręczą ją wyrzuty sumienia i poczucie zagrożenia. Jej młodsza córka, Chryzotemis, marzy o spokojnym i szczęśliwym życiu, w którym zakłada rodzinę z dala od mykeńskiego zamku i jego klątwy. Elektra jest przeciwieństwem siostry – żyje w nędzy, myśląc tylko o zemście. Topór, którym zamordowano jej ojca, zakopała i czeka na powrót Orestesa z wygnania i wypełnienie jej marzeń. Myśl o kolejnej zbrodni zadręcza ją, a zarazem pozwala jej znosić kolejne upokorzenia. Matką i jej kochankiem pogardza. Sama Klitemnestra szuka u niej porady, kiedy przerażona nawiedzającymi ją we śnie koszmarami, z lękiem myśli o ich ukrytym znaczeniu. Elektra, która składając ofiary często rozmawia z bogami, nie ukrywa przed matką okrutnej prawdy: jedyną ofiarą, która może uciszyć sumienie, będzie ofiara złożona z samej Klitemnestry przez Orestesa. Przepowiednia jest przerażająca, lecz królową szybko uspokaja jej Powiernica. Wiadomość wkrótce dociera też do Elektry: dwaj przyjezdni do miasta mężczyźni ogłosili właśnie śmierć Orestesa na wygnaniu. Zrozpaczona Elektra bezskutecznie namawia Chryzotemis, by razem dopełniły zemsty. Słysząc jej odmowę, Elektra wykopuje z ziemi stary topór Atrydów, by samej pomścić ojca. Nagle pojawia się przed nią młodszy z dwóch podróżnych, w którym po chwili rozpoznaje Orestesa. Brat wyjaśnia jej, że umyślnie rozpuścił wieść o swojej śmierci, by nie budząc podejrzeń przybyć do Myken. Po krótkiej chwili radosnego powitania Orestes chwyta topór i biegnie do pałacu, skąd rozlega się przerażający krzyk Klitemnestry. Słysząc go Egistos, którego przyciągnęła chęć zdobycia szczegółowych informacji o śmierci Orestesa, śpieszy jej na pomoc. Niebawem także jego krzyk dobiega z wnętrza pałacu. Elektra osiągnęła swój cel, ale nie podziela radości z siostrą i służącymi. Tańczy, ogarnięta ekstatycznym szałem, by w kulminacyjnym momencie upaść bez życia na ziemię.   

(oprac. red. na podst. Przewodnika operowego Jana Kańskiego)