|
|
pt. 19:00 |
21 stycznia 2011 |
|
|
TRAVIATA
Giuseppe Verdi
Opera w trzech aktach Libretto: Francesco Maria Piave wg Damy kameliowej Aleksandra Dumas (syna) Prapremiera: Gran Teatro La Fenice, Wenecja, 6 marca 1853 Premiera polska: Teatr Wielki, Warszawa, 27 kwietnia 1856 Premiera obecnej realizacji: 25 lutego 2010 Oryginalna wersja językowa z polskimi napisami
Czas trwania spektaklu: 2 godz. 30 min.
Dyrygent: Tadeusz Kozłowski Reżyseria: Mariusz Treliński Scenografia: Boris Kudlička Kostiumy: Gosia Baczyńska, Tomasz Ossoliński Choreografia: Tomasz Wygoda Przygotowanie chóru: Bogdan Gola Reżyseria oświetlenia: Marc Heinz Dramaturg: Piotr Gruszczyński Wideo: Darek Błaszczyk / Cókierek Stylizacja fryzur: Robert Kupisz Make-up: Gonia Wielocha
Soliści, Chór i Orkiestra Opery Narodowej oraz tancerze
obsada:
Violetta Valéry - Alyson Cambridge Flora Bervoix - Bożena Zawiślak-Dolny Annina - Elżbieta Wróblewska Alfredo Germont - Arnold Rutkowski Giorgio Germont - Adam Kruszewski Gaston de Letorieres - Borys Ławreniw Baron Douphol - Zbigniew Macias Markiz D'Obigny - Czesław Gałka Doktor Grenvil - Jacek Janiszewski Giuseppe - Tomasz Piluchowski Posłaniec - Jacek Kostoń
Lepiej jest spłonąć niż wyblaknąć Kurt Cobain
"Skoro nie mogę żyć długo, będę przynajmniej żyła szybko" deklaruje bohaterka Damy kameliowej, która stała się pierwowzorem operowej Violetty Valéry. Traviata według Piave to luksusowa paryska kurtyzana, Traviata według Trelińskiego to pewna siebie, realizująca się artystka, właścicielka ekskluzywnego klubu nocnego. Spektakl jest rozważaniem na temat miłości i śmierci. Miłości niemożliwej i śmierci nieuchronnej. A także o ucieczce przed śmiercią, pustce, samotności, braku złudzeń, poświęceniu i przeznaczeniu. Uczucie nawróconej prostytutki i młodego chłopaka choć żarliwe, to pozbawione szans w zderzeniu z obłudnymi konwenansami społeczeństwa. Przeszłość czyli świat wiecznej zabawy, w którym dotychczas tkwiła Violetta, dopada ją jak wyrzut sumienia i tylko śmierć jest wyzwoleniem.
"Treliński i Kudlička stworzyli widowisko nietuzinkowe, naszpikowane genialnymi rozwiązaniami scenicznymi i ciekawą reżyserią. Dodając do tego nazwiska Aleksandry Kurzak i Andrzeja Dobbera mamy mistrzowski spektakl. Traviata z pewnością na długo pozostanie w repertuarze Teatru Wielkiego, ciesząc się niesłabnącą popularnością". [Maciej Michałowski, „Dziennik Teatralny”]
Zobacz wywiad Mariusza Trelińskiego dla "Polityki"
Zobacz wywiad Mariusza Trelińskiego dla "Gazety Wyborczej"
Rozmowa z Aleksandrą Kurzak (Jacek Marczyński, "Rzeczpospolita")
Traviata w You Tube
Pełny tekst libretta w polskim tłumaczeniu dostępny w programie do spektaklu.
Projekt plakatu: Adam Żebrowski Fot. Krzysztof Bieliński
Sponsorzy premiery:
Patroni medialni:
Partner spektaklu:
STRESZCZENIE
Paryż, miasto zabawy, pępek świata. W nim Violetta – królowa życia. Oddana swojej zasadzie, że najważniejsza jest wolność. Nie chce kochać, bo miłość oznacza jej utratę. Jest protegowaną możnego Douphola, gwiazdą kabaretu, najmodniejszego miejsca w mieście. Tu trafia Alfredo, który wyrwał się z rodzinnej prowincji. Oszołomiony, natychmiast zakochuje się w Violetcie. W świecie, w którym nikt już nie pamięta o monogamii, jego szczere uczucie wydaje się właściwie groteskowe, naiwne. Alfredo wznosi płomienny toast na cześć jedynej prawdziwej miłości. Violetta natomiast przyłącza się do pochwały zabawy, ale atak śmiertelnej choroby powoduje, że upada na oczach wszystkich. Szok − to nie jest miejsce do umierania, tu można najwyżej bawić się śmiercią. Alfredo szczerze przejęty stanem Violetty opiekuje się nią, oświadcza się jej, mówi o swoim uczuciu. Violetta broni się przed miłością, ale...
Ucieczka przed miastem, przed targowiskiem próżności. Violetta i Alfredo w luksusowej willi. Minęły trzy miesiące od wyjazdu z Paryża. Alfredo bardzo się zmienił, przywykł do wystawnego życia, stracił prowincjonalną pokorę. Od Anniny, służącej Violetty, dowiaduje się, że jego kochanka wyprzedaje majątek, by pokryć koszty ich ekskluzywnych wakacji od życia. Alfredo zdaje sobie sprawę, że sam stał się utrzymankiem. Wyjeżdża do Paryża, by zapobiec rujnowaniu się kochanki, tymczasem u Violetty pojawia się Germont – ojciec Alfreda, kategorycznie przeciwny związkowi syna z prostytutką. Bezwzględnie domaga się, by Violetta zrezygnowała z Alfreda, ich związek zagraża bowiem korzystnemu małżeństwu jego córki. Violetta, która spodziewała się kary za swoje nagłe szczęście, zgadza się. Nieszczęśliwa natychmiast jedzie do Paryża. Pisze pożegnalny list – kochanek ma uwierzyć w jej niewierność i znienawidzić ją. Alfredo wraca na wieś, nie zastaje Violetty, zastaje za to list i ojca. Germont namawia syna do powrotu. Jednak ten chce natychmiast odnaleźć Violettę i pomścić jej zdradę.
W Paryżu trwa karnawał, czas masek i przebrań. Ale dla Violetty to już nie to samo miasto. Paryż stał się przerażający. Zamienił się w arenę, na której Violetta popełni rodzaj publicznego samobójstwa. Cyganki, które wróżą miłość, są dla niej znakiem nieuchronności przeznaczenia. Matadorzy to wyrafinowani, perwersyjni zabójcy. Violetta przerywa swój występ. W tym samym momencie zjawia się Alfredo, który gra w karty o duże pieniądze, a naprawdę o Violettę, licząc, że powrócą razem na wieś, że spłaci niechciany dług utrzymanka. Violetta, wierna danemu słowu, zniechęca ukochanego, kłamiąc, że pozostaje wierna Doupholowi. Alfredo zdeterminowany i zazdrosny, hańbi ją publicznie rzucając w nią pieniędzmi. Jego gwałtowny gest robi wrażenie nawet na zblazowanym towarzystwie.
Pustka, samotność. Opuszczonej i rozgorączkowanej Violetcie nie zostało już nic poza umieraniem. Słyszy wyrok lekarza – jeszcze tylko kilka godzin życia. W jej głowie jak mantra powracają słowa listu Germonta, w którym prosi o przebaczenie i zapowiada przyjazd swój i Alfreda. Krótkie „za późno“ świadczy o gorączkowym powrocie świadomości Violetty. Mimo końca złudzeń, jej ostatnie chwile przypominają film o szczęśliwej miłości, w którym Violetta chciałaby żyć, Alfredo zrobiłby wszystko, by wymazać krzywdę, a Germont, by uzyskać wybaczenie. Ale przecież jest za późno. Violetta umiera.
|